Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział I, czyli jak to się wszystko zaczęło
Strona Główna * Księga Gości [0] Dodaj do Księgi * 2805 * Dodaj do Ulubionych *




Rozdział I, czyli jak to się wszystko zaczęło

Zapraszam do czytania mojego pierwszego opowiadania yaoi. Miłej lektury.

Poznaliśmy się w dziwnych okolicznościach. Zacznę jednak opowiadać naszą historię od początku.

Od lat marzyłem, by dostać się na Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie na wydział malarstwa. Rodzice odkryli mój talent, gdy byłem jeszcze w podstawówce. Przez całe dotychczasowe życie izolowałem się od ludzi. To, że jestem gejem nie pomagało mi w nawiązywaniu znajomości. Nikt nie wiedział o mojej orientacji i nie chciałem, by ten stan się zmienił. Żyłem w takim zawieszeniu do 19 roku życia.


Wszystko się zmieniło, gdy pewnego styczniowego dnia poznałem Jego. Wysoki, przystojny szatyn przyglądał mi się całą drogę metrem do domu. Siedziałem zamyślony wertując czasopismo o sztuce. Za każdym razem, gdy podnosiłem wzrok znad gazety napotykałem na jego piękne niebieskie spojrzenie. Poczułem, że się rumienię, a on tylko uśmiechał się do mnie przyjaźnie. Wysiedliśmy na tej samej stacji. Zaczęliśmy rozmawiać. Okazało się, że jest na pierwszym roku mojego wymarzonego kierunku. Umówiliśmy się na wieczór w pubie. Przegadaliśmy wiele godzin rozmawiając o naszych marzeniach, planach na przyszłość. Zaintrygował mnie. Chłodna barwa jego oczu kontrastowała z ciepłem spojrzeń, jakimi obdarzał mnie każdego wspólnie spędzonego wieczoru. Zaprzyjaźniliśmy się ale czułem, że taki rodzaj znajomości to dla mnie za mało. Z dnia na dzień co raz bardziej się do niego przywiązywałem, śnił mi się prawie każdej nocy. Pragnąłem poczuć jego usta na swoich, jego ciało splecione z moim. Miałem wrażenie, że zaczynam wariować. Wiedziałem, że nie powinienem tak o nim myśleć, bałem się, że gdy pozna prawdę o mojej orientacji i uczuciach żywionych do niego, znienawidzi mnie.

 Promienie wiosennego słońca roztapiały ostatnie śnieżne zaspy. Natura budziła się do życia a ja pogrążałem się w co raz większym bezsensie. Dryfowałem pomiędzy ogromną radością na myśl o kolejnym spotkaniu z nim, a niepewnością i smutkiem z powodu obawy przed miłością do niego. Któregoś marcowego wieczoru zaprosił mnie do siebie, by pokazać swoje prace. Osobiście przyprowadził mnie do swojego niewielkiego i przytulnego mieszkania. Było nieskazitelnie czyste i tak jasne, że wydawało się, iż całą dobę trwa w nim dzień. Gestem ręki wskazał mi, był wszedł do jednego z pomieszczeń. Na jego środku stało duże łóżko przykryte niebieską narzutą. Obok niego znajdowała się niska szafka, po przeciwnej stronie stół kreślarki i duża szafa. Poprosił, bym usiadł na łóżku, tymczasem on wyciągnął zza szafy wielką teczkę pełną prac tworzonych różnymi stylami. Usiadł tuż przy mnie i powoli pokazywał każdy rysunek. W pewnym momencie zauważyłem interesujący portret - zamyślony chłopak siedzący przy barze. Dopiero po chwili dostrzegłem, że tym chłopakiem byłem ja!

Spojrzałem zaskoczony na mojego gospodarza, który gwałtowanie złapał mnie na podbródek, przyciągnął do siebie i pocałował. Na początku byłem w szoku, lecz po chwili rozluźniłem się i poddałem pieszczocie. Jego prace wysypały mi się z rąk i cicho upadły na podłogę. Palcami jednej dłoni przeczesywał moje włosy, natomiast drugą delikatnie obejmował mnie w pasie, niespiesznie wsuwając ją pod koszulkę gładząc moje drobne ciało. Trochę się bałem, w końcu byłem wtedy jeszcze prawiczkiem, ale za bardzo go pragnąłem, by się sprzeciwiać. Oderwał swoje usta od moich i zdjął mi koszulkę rzucając ją w kąt. Po chwili jego T-shirt leżał obok mojego. Pocałował mnie jeszcze raz, tym razem delikatniej. Zaczął obsypywać moje ciało pocałunkami schodząc co raz niżej. Zatrzymał się chwilę dłużej przy sutkach, które na zmianę lizał i podgrywał. Czułem, że w spodniach robi mi się naprawdę ciasno. Zauważył to. Uśmiechnął się zalotnie i delikatnie mnie uniósł, by móc zdjąć mi spodnie. Przez bokserki kilkakrotnie dotknął mojej nabrzmiałej męskości. Jęknąłem z rozkoszy. Zauważyłem, że on też zaczął drżeć z podniecenia. Czuł, że już długo nie wytrzyma, więc pospiesznie ściągnął swoje spodnie i bokserki, moje również. Wchodził we mnie powoli, ale i tak czułem ból. Łzy same płynęły mi po policzkach. On każdą z nich scałowywał i szeptał mi do ucha, że wszystko będzie dobrze. Doszedł chwilę po mnie. Oblepieni potem położyliśmy się obok siebie próbując uspokoić oddechy. Wtuliłem się w niego ufnie. Spojrzał na mnie tymi pięknymi błękitnymi oczami i złożył delikatny pocałunek w czoło. Od tamtej chwili chciałem być tylko jego, na zawsze.

Gratuluję wytrwałości, jeżeli udało ci się zakończyć czytanie tego rozdziału :). To jeszcze nie koniec historii, także zapraszam po więcej w najbliższym (lub dalszym) czasie.


Głosuj (0)

MikoChan 19:17:49 14/03/2011 [Powrót] Komentuj



Uuu... gorąco ^^ Ty chyba chcesz żebym się wykrwawiła xD Zabieram się za kolejne rozdziały ^^
Miss_evil 19:35:21 2/11/2011
aaqm68.neoplus.adsl.tpnet.pl | brak www IP: 83.5.172.68

Czytałam na forum, ale skomentuję jeszcze raz ^^. Śliczne <3 Bardzo mi się podoba ^^.
Pozdrawiam i również dodaję do ulubionych :)
decay 21:38:11 15/03/2011
aaqf4.neoplus.adsl.tpnet.pl | brak www IP: 83.5.165.4

nooo... przeczytałam ^^.
zapowiada się ciekawie, tak inaczej. chociaż może nie kręcą mnie opowieści yaoi, no to jednak ciekawie zaczęłaś.
więcej takich wątków hah. nie no, zartuje :)

GOOD LUCK! :D
HimbeereAtem 19:35:45 14/03/2011
CMPC-089-239-096-120.CNet.Gawex.PL | brak www IP: 89.239.96.120

Uhu. Gorąco ];)

Szkoda, że akcja rozwinęła się tak szybko - w swej perwersji preferuję jednak wielość subtelnych szczegółów. Muszę przyznać, ze mimo wszystko szybko i przyjemnie się czyta. Na pewno będę zaglądała ;) Nie spodziewałam się po Tobie czegoś tak erotycznego Ewciu ;> Want more.. ;)
ntrzmiel 19:33:58 14/03/2011
CMPC-089-239-066-118.CNet.Gawex.PL | brak www IP: 89.239.66.118







Trudy bycia innym, wzloty i upadki, miłosne uniesienia. Opowiadanie.

2011
Październik
Czerwiec
Maj
Marzec